28 października 2011

Migdałowy tort z karmelem i bitą śmietaną. Dla Bianci



Przyznaję się bez bicia, jeśli chodzi o torty, jestem noga. W zeszłym roku walczyłam z biszkoptem, w międzyczasie tort dla mojego chrześniaka wylądował w koszu zamiast na stole i popełniłam co najmniej dwa nieudane z innych okazji,których już nie pamiętam. Tym razem postanowiłam improwizować. Wyszło całkiem nieźle. Tort z okazji urodzin Bianci wszystkim się podobał i bardzo smakował. 



Składniki:

Biszkopt:

- 6 jaj
- 1 szkl cukru
- 0,5 szkl mąki
- szklanka mielonych migdałów
- 1 łyżeczka octu
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Dodatkowo: 
- puszka karmelu
- 300 ml śmietanki 30%
- płatki midałowe
- świeże maliny

Piekarnik nagrzać do 180 st.
Białka ubić z cukrem. 
W osobnej miseczce wymieszać żółtka z proszkiem do pieczenia i octem. 
Wlać do piany, zamieszać. 
Wsypać mąkę i proszek migdałowy, delikatnie wszystko połączyć.  
Wylać ciasto do wysmarowanej tłuszczem formy i piec ok. 30 minut.
Ilość ciasta jest idealna do dużej tortownicy, ja użyłam mniejszej formy silikonowej w kształcie serca i nie zużyłam całego ciasta. 
Ostudzony biszkopt przekroić na trzy części.
Pierwszą posmarować karmelem, przykryć drugą częścią. 
Śmietankę ubić na sztywno, pokryć nią drugą część biszkoptu.
Przykryć ostatnią częścią, wierzch i boki posmarować śmietaną. 
Udekorować wg własnego uznania, u mnie są to maliny, uprażone płatki migdałów i wiórki czekoladowe. 

SMACZNEGO!!!

24 października 2011

Jesienne nastroje. Muffinki z marchewką, bananem i orzechami włoskimi.

Nadeszła. Pani Jesień. Przyniosła ze sobą porywiste wiatry, zacinający deszcz, ciemne poranki i  długie wieczory. O ile z  długimi wieczorami radzę sobie świetnie, szczególnie kiedy najmłodsza część rodziny smacznie chrapie, o tyle ciemne poranki są dla mnie nie lada wyzwaniem. Budzik uporczywie przypomina że pora wygramolić się z ciepłego łóżka, dzieci proszą "jeszcze chwilę" a wizja kolejnego deszczowego dnia skutecznie psuje nastrój. Skoro jest już popsuty, to dlaczego nie poprawić go sobie choć trochę czymś smacznym? Wybór padł na muffinki, bardzo jesienne, bardzo smaczne. Przepis pochodzi z ostatnio uwielbianej przeze mnie gazety "Country living". Mogę przeglądać ją wciąż od nowa marząc przy okazji, że kiedyś będe mieszkać w pięknym dużym domu na pięknej wsi ;))

Składniki (na 12 sztuk):

- 250 g mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka mieszanki przypraw (goździki, cynamon, imbir)
-120 g brązowego ciemnego cukru (w przepisie było 160 g ale to dla mnie stanowczo za dużo)
- 70 g orzechów włoskich
- 2 jaja
- 160 ml oleju słonecznikowego
- 125 g marchewki
- 2 bardzo dojrzałe banany

Piekarnik rozgrzać do 200 st. 
Mąkę wymieszać w misce z proszkiem i przyprawami.
Dodać cukier, grubo posiekane orzechy i wymieszać. 
W środku zrobić dołek, wlać olej i roztrzepane jaja i szybko zamieszać. 
Wrzucić startą marchewkę i dokładnie rozgniecione banany. 
Połączyć wszystko drewnianą łyżką. 
Masę wykładać do papierowych foremek ułożonych w zagłębieniach blachy do muffinek. Piec ok. 20 minut. 


SMACZNEGO !!!

14 października 2011

Jem na zdrowie. Pasta z awokado. Humus z pieczoną papryką

Do awokado przekonywałam się dość długo. O humusie usłyszałam niedawno. Oba smaki bardzo przypadły mi do gustu. Od pewnego czasu  często goszczą w naszej kuchni. Pasty idealnie nadają się do smarowania pieczywa, krakersów czy sucharków. I przy okazji przemycają do naszych organizmów wiele cennych składników odżywczych.

Pasta z awokado:

- 2 dojrzałe owoce awokado
- sok wyciśnięty z połowy cytryny
- 2 ząbki czosnku
- łyżka kremowego serka lub gęstego jogurtu
- sól, pieprz

Wszystkie składniki miksujemy na gładką masę. Doprawiamy do smaku.





Humus z pieczoną papryką:

- puszka ciecierzycy
- spory ząbek czosnku
- 4 łyżki oleju sezamowego
- 2 upieczone w piekarniku czerwone papryki
- 2  łyżki uprażonych ziaren sezamu
- bulion lub woda
- sól

Ciecierzycę odsączamy i miksujemy z pozostałymi składnikami na jednolitą masę. Dodajemy tyle bulionu lub wody aby pasta nie była zbyt sucha i dawała się łatwo smarować.



SMACZNEGO!!!

12 października 2011

Bochenek z kozim serem i pomidorkami koktajlowymi.



Przepis na ten przysmak pochodzi z kalendarza wydanego przez miesięcznik Good Food. Kalendarz wisi sobie w kuchni otwarty na październikowej stronie i kusi smacznym zdjęciem. Zdjęcie co prawda nie wyszło mi tak piękne jak  pewnie profesjonalnemu fotografowi ale śmiem twierdzić, że smak chlebka jest podobny. Dla wielbicieli koziego sera i ziołowych smaków. 

Składniki:

- 100 g masła
- 300 g mąki (użyłam samorosnącej, jeśli takiej nie macie, dodajcie 2 łyżeczki proszku do pieczenia)
- 200 g miękkiego koziego sera
- 200 g pomidorków koktajlowych
- 100 ml mleka
- 3 jaja
- pieprz, niecała łyżeczka soli, 3 łyżki suszonej bazylii lub pęczek świeżej

 Mąkę z przyprawami wsypać do miski, dodać masło i rozcierać palcami tak długo aż znikną duże grudki. Dodać 3/4 sera i większość umytych pomidorków . 
W osobnej  misce roztrzepać jaja z mlekiem, wlać do masy i wymieszać drewnianą łyżką. 
Masę wylać do średniej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia, na wierzchu ułożyć resztę sera i pomidorków, całość wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. na ok 45 minut. 
Patyczkiem sprawdzić, jeśli wyjdzie z ciasta suchy, jest gotowe. 
Wyjąć z piekarnika, odstawić do ostygnięcia.

Następnym razem zastąpię świeże  pomidorki  suszonymi. Podejrzewam, że całość będzie jeszcze smaczniejsza.



SMACZNEGO!!!

06 października 2011

Sałatka z brzoskwini, pekanów i koziego sera.

Jak wielbicielka koziego sera (jedyna w rodzinie) i pekanów, nie mogłam przejść koło tej propozycji, zawierającej w sobie oba składniki, obojętnie. Sałatka ładnie się prezentuje i równie dobrze smakuje. Przepis pochodzi z gazetki supermarketu Asda.

Składniki (na jedną porcję):

- kawałek koziego sera (użyłam twardego)
- kilka pekanów
                                                                        - nektarynka
- garść ulubionej mieszanki lub jednej sałaty (użyłam rukoli)
- 2 łyżki płynnego miodu
- 1 łyżka cukru
- szczypta soli

Sos:

- 2 łyżeczki oleju orzechowego
- 1 łyżeczka czerwonego octu winnego
- 1/4 łyżeczki musztardy

Piekarnik nagrzać do 180 st. Miód, cukier i sól połączyć w miseczce, dorzucić orzechy i wymieszać tak aby się pokryły w całości. Orzechy wyłożyć na blaszkę w odstępach od siebie i wstawić do piekarnika na 5 minut. Nie dłużej,bo się przypalą!!! 

Sałatkę najlepiej przyrządzać przy okazji dłuższego pieczenia ponieważ rozgrzewania piekarnika na tak krótką chwilę nie rozgrzesza nawet smak tej sałatki ;)

Na talerz wyłożyć sałatę, pokruszyć ser i ułożyć pokrojoną nektarynkę. Polać sosem i na wierzch położyć upieczone orzechy. Podawać. 


SMACZNEGO!!!

Było,minęło....