13 lipca 2015

Zacznij dobrze tydzień. Zielone smoothie.

 
 
 
 
Krótko, zwięźle i na temat, bo obowiązki wołają. Na dobry początek zdrowego tygodnia proponuję pyszne smoothie.
 
Składniki:
 
- 2 -3 łodygi selera naciowego
- pół długiego ogórka
- 1/2 obranej cytryny
- kawałek imbiru
- mały banan
- 1 łyżeczka sproszkowanej trawy jęczmiennej
 
Z umytego selera, ogórka oraz obranej cytryny i imbiru wyciskamy sok.
Miksujemy z bananem i trawą jęczmienną.
Podajemy/pijemy natychmiast.
 
 

11 lipca 2015

Tartaletki z mlekiem kokosowym i owocami. Bez pieczenia.

 
 
 
Pierwszy raz użyłam mleka kokosowego jako substytutu starej, dobrej śmietany. Nie spodziewałam się takiego efektu ! Tartaletki wyszly tak dobre, że na prośbę domowników, musiałam je powtórzyć.
 
Przed ubijaniem mleka kokosowego bardzo ważne jest to, by zawartośc puszki się rozdzieliła na twardą "śmietanę" u góry i pozostały płyn na dole. Aby tak się stało, należy wstawić puszkę na kilka godzin do lodówki. Po otwarciu delikatnie wyciągamy łyżką powstałą śmietankę, wkładamy do wysokiego naczynia i ubijamy. Bez płynnej części.
Jako spodu użyłam mieszanki z deseru z awokado.
 
 
 
 
 
Składniki:
 
Spód:
- 25 g migdałów
- 75 daktyli
- 30 g orzechów brazylijskich
- 20 g orzechów pecan (użyłam włoskich)
- 1 łyżka oleju kokosowego
- 25 g wiórków kokosowych
 
Ponadto:
- puszka mleka kokosowego
- ulubione owoce
 
 
Orzechy z przepisu na spód zalewamy wodą i odstawiamy na godzinę.
Po tym czasie odcedzamy, dodajemy wiórki oraz roztopiony olej i za pomocą blendera miksujemy aż utworzy się zwarta masa.
Wykładamy ją na dno foremek  i wylepiamy dna.
Mleko kokosowe ubijamy i rozdzielamy na gotowe spody.
Wybrane owoce myjemy, w razie potrzeby kroimy i układamy na wierzchu.
Do czasu podania wstawiamy do lodówki.
 
 
 

08 lipca 2015

Czekoladowe ciastka z masłem migdałowym, bez pieczenia.

 
 
 
 
- W pracy powiedzieli, że mam żonę, która musi mnie bardzo kochać.
- A dlaczego?
- Bo ciągle jakieś pyszności przynoszę...
 
No cóż, nie będę ukrywać, że przysłany przez męża sms z pracy: kochanie, ta zupa/ten deser/ te ciacha były super !!  sprawia wielką radość. Wielką siłą napędową jest świadomość, że komuś smakuje to, co przyrządzam i ten ktoś to docenia, chwaląc się kolegom z pracy, którzy w posiłki i słodkości zaopatrują się w kantynie albo maszynie z batonami. Jestem wdzięczna losowi, że mam czas i możliwości aby rozpieszczać swoją rodzinę kulinarnie. Robię to z chęcią i nie narzekam, że całe dnie muszę spędzać w kuchni. Wczoraj po powrocie ze szkoły Starsza wyraziła chęć wspólnego przygotowania jakiegoś deseru. Padło na almond butter cupcakes, czyli babeczki z nadzieniem z masła migdałowego. Można użyć masła z innych orzechów. Nie wymagają pieczenia, nie są jednak najtańsze, jeśli chodzi o składniki. Ale warto, jedno ciacho zdecydowanie zaspokaja głód na słodycze. A organizm nasz będzie nam wdzięczny za dawkę doboczynnych skladników, jaką mu zafundujemy. Przepis pochodzi z książki "Superfoods".
 
Składniki (na ok. 14 - 16 ciastek) :
 
Masa czekoladowa:
- 200 g masła kakaowego
- 150 g kakao
- 4 łyżki miodu
- 1 1/2 łyżki lucumy w proszku
- 1 1/2 łyżki karobu
- 1/4 łyżeczki soli
 
Nadzienie:
- 120  masła migdałowego
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżka lucumy w roszku
- 3 łyżki mielonych migdałów
 
 
 
Idealne do tego przepisu są foremki silikonowe do babeczek lub innych drobnych wypieków (w moim przypadku serc) , jeśli jednak ich nie macie, użyjcie papierowych.  
Masło kakaowe roztapiamy na małym ogniu.
Po lekkim przestudzeniu mieszamy z resztą składników (jeśli nie macie lucumy i karobu, należy dodać albo więcej miodu albo zastąpić je inną substancją słodzącą).
 Do foremek wlewamy łyżką po tyle masy, aby przykryć dno.
Powinniśmy zużyć ok 1/3 masy.
 Odstawiamy na 15 minut do lodówki.  
Składniki nadzienia mieszamy razem i z utworzonej masy formujemy kulki, które następnie lekko spłaszaczamy i układamy na wylanych spodach tak, aby nie dotykały brzegów foremek.
 Następnie zalewamy każdą z nich pozostałą masą czekoladową.
Ponownie odstawiamy do całkowitego zastygnięcia w lodówce.
Wyjmujemy z papierowych foremek i podajemy.
Najlepiej z mrożoną kawą.
 
 
 
SMACZNEGO !!!
 

06 lipca 2015

Bezmięsny poniedziałek i tarta na spodzie z kalafiora.

 
 
 
Jeszcze zdążę, jeszcze poniedziałek. Pomimo tego, że dni mamy teraz takie długie to i tak czasu na wszystko brakuje. Dziś pół dnia spędziłam jako opiekun na wycieczce klasy mojej Młodszej. Możecie sobie wyobrazić moje samopoczucie po 6 godzinach w towarzystwie 7-latków, które na śniadanie jedzą zdecydowanie za dużo cukru, bo jak inaczej wytłumaczyć to, że przez tyle godzin nie mogą ustać w jednym miejscu a buzie im się nie zamykają ? Przy okazji udało mi się zaobserwować co ciekawego rodzice pakują dzieciom na lunch jedzony w szkole. O ile na kanapkę z białego chleba mogę przymknąć oko, to na widok wszystkich soczków, "owocowych" wód i innych wynalazków do picia oraz czterech !!! różych czekoladowych batoników w pudełku u jednej dziewczynki dostaję drgawek. Nie rozumiem, jak w dobie doskonłego dostępu do informacji można tak świadomie niszczyć zdrowie swoich dzieci. Zdaję sobie sprawę, że ciężko jest oduczyć dziecko picia słodkich napojów ale jest to możliwe. Wiem z doswiadczenia. I mam nadzieję, że moje dziewczyny kiedyś podziękują nam za to że w naszym domu nie ma mejsca na Colę i inne Kubusie.
 
 
 
No nic, ponarzekałam, a teraz czas na dzisiejszą tartę. Przepis z książki "Honestly healthy cleanse". Po raz pierwszy wykorzystałam kalafior jako spód do tarty. Wyszło smacznie i przy okazji bezglutenowo, więc na pewno wkrótce upiekę w ten sposób pizzę. Przepis już czeka niecierpliwie w kolejce. Tarta świetnie smakuje na zimno i idealnie się sprawdziła na sobotnim pikniku podczas naszej wycieczki w poszukiwaniu rudych wiewiórek (w UK są rzadkością, w przeciwieństwie do szarych).
 
Składniki:
 
Spód:
- 300 g kalafiora
- 75 g mielonych migdałów
- szczypta gałki muszkatałowej
- jajko
- skórka otarta z 1/2 cytryny
- szczypta soli
 
Nadzienie:
- 2 jaja
- 160 ml śmietanki kokosowej
- 1/4 łyżeczki soli
- dwie garście szpianku (w oryginale jarmuż)
- 1/2 - 1 cukinia
 
Kalafior dzielimy na różyczki i wrzucamy do pojemnika blendera z ostrzem.
Pulsująco go rozdrabniamy aż osiągnie konsystecję drobnych ziarenek. 
Przerzucamy do  miski i  mieszamy z resztą składników.
Wykładamy gotową masę do formy (23 cm) na tartę.
Ja wyłożyłam swoją folia aluminiową, nie zdało to jednak egzaminu, "ciasto" się przykleiło.
Możecie spróbować natłuścić formę lub wyłożyć ją papierem do pieczenia.
Spód wkładamy do nagrzanego do 170 st. piekarnika na 15 minut.
Jaja, śmietankę i sól mieszamy do uzyskania gładkiej masy.
Cukinię tniemy w cieniutkie pasy (idealna do tego zadania jest obieraczka do warzyw) i razem ze szpinakiem układamy na spodzie.
Zalewamy masą kokosową i wstawiamy do piekarnika na kolejne 20 minut.
 
 
 
 
 
SMACZNEGO !!!

Było,minęło....