Koniec lata....
Wiem, że niedziela jest dniem, w którym nie powinno się pracować, jeśli nie ma takiej potrzeby.U nas potrzeba jest, ponieważ to jedyny dzień, kiedy cała nasza Rodzinka jest razem i możemy spędzić ten czas miło. Dziś postawiliśmy na porządki w ogrodzie. Lato już odeszło na dobre, liście z jabłonki spadają ( i jabłka też ;)) kwiaty zżółkly. Pan i władca :) skosił trawę i oberwał resztę jabłek, Julcia pozbierała zielsko a Biancia dzielnie kibicowała, uciekając przed kosiarką.
Ja w kuchni szykowałam niedzielny obiad. Chciałam Wam polecić fajne danie: kapustę z jabłkami na ciepło. Kapustka to popisowe danie (jedno z wielu właściwie) mojej Cioci :) Ciocia ma 85 lat i więcej energii niż ja i większość moich znajomych :) Uwielbiam tą kapustę, jest to wspaniała alternatywa dla surówki ;) i doskonałe towarzystwo dla pieczonych udek. Przepis jest prosty i szybki a rezultat rewelacyjny.
Aby przygotować kapustę potrzebujemy:
- główka młodej kapusty
- 4 małe jabłka
- łyżka Vegety lub warzywka
- koperek
Kapustę szatkujemy, jabłka obieramy i kroimy w kawałki. Oba składniki wrzucamy do garnka, podlewamy wodą i wstawiamy na mały gaz. Doprawiamy przyprawą i koperkiem. Dusimy do miękkości.
SMACZNEGO!!!
Ja w kuchni szykowałam niedzielny obiad. Chciałam Wam polecić fajne danie: kapustę z jabłkami na ciepło. Kapustka to popisowe danie (jedno z wielu właściwie) mojej Cioci :) Ciocia ma 85 lat i więcej energii niż ja i większość moich znajomych :) Uwielbiam tą kapustę, jest to wspaniała alternatywa dla surówki ;) i doskonałe towarzystwo dla pieczonych udek. Przepis jest prosty i szybki a rezultat rewelacyjny.
Aby przygotować kapustę potrzebujemy:
- główka młodej kapusty
- 4 małe jabłka
- łyżka Vegety lub warzywka
- koperek
Kapustę szatkujemy, jabłka obieramy i kroimy w kawałki. Oba składniki wrzucamy do garnka, podlewamy wodą i wstawiamy na mały gaz. Doprawiamy przyprawą i koperkiem. Dusimy do miękkości.
SMACZNEGO!!!
hmmm... dosyć oryginalne połaczenie:)
OdpowiedzUsuńkapustke gotuję i owszem ale tradycyjnie z kiełbaską, pomidorami, pietruszką.
Może czas na coś oryginalniejszego?
Pzdr!
Ojejciu, nie wiedziałam, tzn nie zauwazyłam, że Twój blog jest taki swieżutki! :) Zatem życzę jeszcze powdzenia i wytrwałości w jego prowadzeniu!
OdpowiedzUsuńI jeszcze pragnę dodac, że masz przesliczne córeczki.
koniec słodzenia.
:)