15 maja 2015

Serca z owoców i jogurtu z orzechowym spodem.

 
 
To chyba jeden z najładniej prezentujących się deserów, jakie udało mi się zrobić. Wykorzystałam do niego silikonową formę z serduszkami, wyłożoną folią, stąd te zmarszczki. Jeśli wolicie, do masy owocowej można dodać żelatynę i nie ma wtedy konieczności mrożenia deseru, ale ja akurat jej w domu nie miałam. Jesli wybierzecie opcję mrożoną, serduszka należy wyjąć z zamrażalnika na ok. 30 minut  przed podaniem.
 
 
 
Składniki:
 
Spód (przepis z "Woman's health"):
 
- 190 g daktyli bez pestek
- 60 g wiórków kokosowych
- 25 g kakao
- 70 g orzechów włoskich
- 0,5 łyżeczki soli
 
Masa owocowa:
 
- duży kubek ( 500 ml ) jogurtu naturalnego (użyłam tego  z mleka owczego)
- ulubione owoce, użyłam truskawk + mrożonej mieszanki owoców leśnych
- łyżka miodu lub innej ulubionej substancji słodzącej, do smaku
- 2 łyżeczki żelatyny
 
 
 
Wszystkie składniki spodu wrzucamy do pojemnika blendera z ostrzem i bledujemy do ich rozdrobnienia i połączenia.
Wykładamy do jednej dużej lub  kilku małych wybranych foremek i dociskamy do dna.
Składniki masy blendujemy na kocu dodając rozpuszczoną w odrobinie wrzątku i przestudzoną żelatynę.
Rozlewamy masę na wyłożony orzechowy spód i wstawiamy do lodówki do zastygnięcia lub do zamrażalnika.
 
 
SMACZNEGO!!!
 
 

14 maja 2015

Bezmięsny poniedziałek w czwartek. Curry z brokułem i pieczarkami.

 
 
 
 
No i taki poślizg kulkudniowy z dodawaniem postów mam. Dobra wiadomość jest taka, że od wczoraj w mojej kuchni urzęduje zmywarka, więc w czasie kiedy ona będzie wykonywac za mnie czarną robotę, ja będę pisać bloga. Albo czytać. Albo spać. A kto mi zabroni? A tak poważnie, już po jednym dniu używania widzę, jaki to wpsaniały wynalazek. Nie wiem jak u Was, ale u nas brudne naczynia to istna plaga. Każdy weźmie talerzyk, kubeczek, łyżeczkę, potem kolejne, bo przecież za ciężko jest podejść do zlewu i umyć tą, która leży na blacie. Moja walka z tą plagą lenistwa zakończyła się klęską, a teraz już mam to w nosie bo nie ja będę to zmywać. Niech żyje zmywarka  !!!
 
Wracając do poniedziałku w czwartek, przedstawiam Wam dziś przepis na pyszne, bezmięsne curry. Przepis pochodzi z namiętnie przeze mnie eksploatowanej książki "Super foods". Robiłam curry już dwa razy i na pewno zrobię jeszcze niejeden. Składniki (lista jest dość długa, ale mam nadzieję, że Was to nie zrazi):
 
 
- 2 łyżki oleju kokosowego
- 2 małe cebule (1 duża)
- 2 ząbki czosnku
- 3 cm kawałek imbiru
- 2 papryczki chilli (użyłam suszonych)
- 2 łyżeczki sproszkowanej kurkumy
- 1 łyżeczka sproszkowanego kuminu
- 1 łyżeczka przyprawy curry
- 250 g pieczarek
- 1 spory brokuł
- 4 pomidory
- puszka (400 ml) mleka kokosowego
- 400 ml wody
- 4 garście szpinaku
- uprażone płatki migdałowe i świeża kolendra do posypania
- sól, pieprz
 
Na rozgrzany w garnku olej kokosowy wrzucamy pokrojoną cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, starty imbir i posiekane chlli.
 Smażymy 1-2 minuty.
Dodajemy kurkumę i kumin i przyprawę curry, smażymy ok. 7 minut mieszając.
Obrane i pokrojone pieczarki podsmażamy osobno na patelni i dodajemy razem z podzielonym na różyczki brokułem, mlekiem kokosowym, wodą i obranymi ze skórki pomidorami do cebuli. Gotujemy na wolnym ogniu przez ok. 10 minut. ja nie przepadam za rozgotowanymi brokułami i staram się gotować curry jak najkrócej.
Na koniec wrzucamy posiekany szpinak i zdejmujemy całość z gazu.
 Doprawiamy solą i pieprzem.
Podajemy posypane płatkami i listkami olendry z ryżem, noodles'ami czy z czym innym Wam się podoba.
 
 
 
 
SMACZNEGO!!!

10 maja 2015

Różowe kulki z kokosa i acai.

 
 
Kolejny pomysł na kulki, tym razem nie dość, że nieźle smakują, to jeszcze cieszą oko. Proszek z jagód acai to nowość w mojej kuchni, ale wchodzi na stałe do naszego menu. Dodany do koktajlu dla dziewczyn, stanowczo podnosi jego walory, dla dziewczyn wiadomości - wizualne, dla mojej - odżywcze. Użyłam mieszanki z goji, granata i jeżyny, bo tylko taka akurat była w sklepie i stąd też różówy kolor moich kulek, same acai są bardziej fioletowe. Ale też na pewno będą się ładnie prezentować.
 
Składniki:
 
- 150 g wiórków kokosowych + kilka łyżek do obtoczenia
- 1 czubata łyżka oleju kokosowego
- 1 łyżka miodu
- 3 łyżeczki sproszkowanych jagód acai
 
Miód z olejem kokosowym roztapiamy na małym ogniu.
Wiórki i proszek wrzucamy do pojemnika miksera z ostrzem, dodajemy mieszankę miodu i oleju i miksujemy do powstania jednolitej masy.
Formujemy kulki pożądanej wielkości, obtaczamy w wiórkach  i odstawiamy do lodówki, aby zastygły.
 
 
 
 
SMACZNEGO !!!

06 maja 2015

Pyszny sposób na szparagi.

 
 
 
Sezon na szparagi trwa. Jest krótki, więc korzystajmy z niego ile się da. W planach mam zupę krem ze szparagów, chociaż przyrządzenie jej odkładam i odkładam z tego względu choćby, że szparagi jako warzywo są tak piękne, że szkoda mi pozbawiać je urody wrzucając do zupy. Nie to co dzisiejsze, nie dość, że pięknie się prezentują to jeszcze wspaniale smakują. Jako dodatek do głównego mięsnego dania lub jako przystwka. Idealne.
Ważne jest, aby użyć dobrej jakości masła. My od jakiegoś czasu kupujemy prawdziwe, niepasteryzowane, bez ulepszaczy i solone masło. Po nim masło z marketu nie smakuje wcale. Poszukajcie w okolicy, może znajdziecie na jakiejś farmie, w sklepie ze zdrową żywnością lub online, a już nigdy nie wrócicie do zwyklego masła, gwarantuję.
 
 
 
 
 
Składniki:
 
- pęczek szparagów
- płatki migdałowe
- prawdziwe masło
 
Szparagom  odłamujemy zdrewniałe końcówki i wkładamy do osolonego wrzątku (nie zanurzając główek) na ok. 7- 8 minut.
Po odcedzeniu układamy na półmisku, kładziemy na nie łyżkę lub dwie masła i posypujemy podprażonymi na suchej patelni płatkami.
 
 
 
 
SMACZNEGO !!!

30 kwietnia 2015

(Po) Urodzinowy tort z arbuza.

 
 
 
 
 
Kilka dni temu przetrząsałyśmy ze Starszą internet w poszukiwaniu inspiracji na ciekawy tort z okazji wspomnianych we wcześniejszym poście urodzin. Bardzo spodobały mi się zdjęcia tego, który dzisiaj pokażę ale wspólnie doszłyśmy do wniosku, że dietetyczny tort na przyjęcie w gronie 12-latek to niekoniecznie dobry pomysł. Dziewczynki jeszcze są na tym etapie, że nie przejmują się tym, czy zjedzą za dużo czekolady, i czy "pójdzie" im ona w biodra czy może gdzie indziej. Wręcz przeciwnie, każda z nich przyniosła własną porcję słodyczy, i do 4 nad ranem (spały w namiocie) urządzały zawody, kto więcej tych słodyczy zje :) Serce mnie bolało kiedy na drugi dzień wynosiliśmy z namiotu niesamowite ilości opakowań po różnych wynalazkach, no ale cóż, ten jeden raz postanowiłam przemilczeć.
 
Wracając do tortu - na urodziny Julii przygotowałyśmy "Twix'a", który jednak nie doczekał się sfotografowania i tym samym na blogu się nie pojawi. Przynajmniej narazie. Na urodziny moje, które wypadały wczoraj (ach, ta wyczekiwana 18-tka, to już trzecia leci ) przygotowałam tort, który w porównaniu z innymi, tradycyjnymi, można uznać za dietetyczny. Przekonajcie się sami. Pomysł i wykonanie podpatrzyłam tutaj.
 
 
 
Składniki:
 
- 1 arbuz
- 1 galaretka o ulubionym smaku
- 250 ml śmietanki kremówki (mój arbuz był dość mały)
- 1 łyżka xylitolu lub 2 cukru
- płaska łyżeczka żelatyny
- świeże owoce (truskawki, jagody, kiwi)
- płatki migdałowe
 
 
 
 
Arbuzowi odcinamy górę i dół tak, aby pozostał nam w miarę kształtny walec, który obieramy ze skóry.
Owijamy go delikatnie ręcznikami papierowymi aby zebrać nadmiar wody.  
Galaretkę rozpuszczamy w ok. 70 ml gorącej wody i kiedy odrobinę zastygnie, smarujemy nią boki i wierzch arbuza.
Wstawiamy do lodówki aż stężeje.
Śmietanę ubijamy na sztywno cukrem, dodajemy rozpuszczoną w małej ilości wrzątku i ostudzoną żelatynę i obkładamy nią wierzch i boki.
Dekorujemy owocami i uprażonymi płatkami migdałów.
Możemy użyć wiórków kokosowych, ulubionych orzechów oraz innych ulubionych owoców.
 
 
 

28 kwietnia 2015

Pieczone bataty z pesto z rukoli.

 
 
 
Post miał być wczoraj z okazji Bezmiesnego Poniedziałku, ale czasu zabrakło. Starsza córka kończyła 12 lat, więc jak się domyślacie okazji by przysiąść przy  na komputerze nie było.
 
 Czas leci niesamowicie szybko. Pamiętam, jakby to było wczoraj, dzień w którym pakowałam walizkę i Teściową wciskającą do niej jeszcze jedno ( wtedy jeszcze kupno polskich produktów w UK nie było łatwe ) pętko kiełbasy. Jakby wczoraj a w tym miesiącu od tego dnia minęło 10 lat. Dokładnie tydzień przed drugimi urodzinami Starszej dołączyłyśmy do Męża poszukującego lepszego życia tu w UK. No i tak sobie żyjemy. Raz na wozie, raz pod wozem, ale do przodu. Z takich uroczystych okazji na blogu powinien pojawić się tort, a nie jakieś tam ziemniaki, ale tak wyszło, że tort został pożarty zanim doczekał się zdjęć. Pojawi się przy następnej okazji.  Przedstawiam więc bataty w kolejnej odsłonie. Przepis na pesto podejrzałam tutaj.
 
  Składniki:
 
- 2 szt. batatów
- opakowanie (u mnie 150 g ) rukoli
- 3 łyżki prażonego słonecznika
- 2 ząbki czosnku
- 1/3 szkl. oliwy
- sól, pieprz
 
 
 
 
Bataty po wyszorowaniu i nakłuciu układamy w naczyniu żaroodpornym lub na blaszce i pieczemy przez ok. 1 godz. w 190 st.
Rukolę, słonecznik,wyciśnięty czosnek  i oliwę pakujemy do pojemnika z ostrzem i miksujemy dodając sól i pieprz do smaku.
Gotowe ziemniaki przekrajamy na pół, smarujemy pesto, całość posypujemy słonecznikiem i podajemy.
Nasze zjedliśmy z quinoa i kiełkami.
 
 
 
 
SMACZNEGO !!!

24 kwietnia 2015

Jem na zdrowie. Chipsy z jarmużu.


 
Przepisy na chipsy z jarmużu pojawiły się już chyba na większości blogów kulinarnych. Sama długo się do nich zbierałam, stanowczo za długo. Teraz, po pierwszej próbie, na pewno będę je częściej przyrządzać, bo są całkiem smaczne i zaspokajają nagłą chęć na coś dobrego ale niekoniecznie zdrowego. Pierwsza próba to połączenie najprostsze, tylko z solą, następnym razem wypróbuję bardziej wymyślne kombinacje.
 
Składniki:
 
- ok. 200 g jarmużu
- 2 czubate łyżki oleju kokosowego
- sól
 
Jarmuż myjemy, osuszamy i dzielimy na drobne kawałki odrzucając grubą łodygę.
Wkładamy do miski.  
Olej roztapiamy i polewamy nim liście.
Solimy wedle uznania i mieszamy jarmuż tak, aby dokładnie pokrył się olejem i solą.
Układamy na blasze wyłożonej papierem, w miarę możliwości tak, aby liski nie zachodziły na siebie i pieczemy ok. 10 minut w 150 st.
Należy uważać, bo delikatnie listki jarmużu mogą się szybko przypalić.
 
 


SMACZNEGO !!!

22 kwietnia 2015

Bezglutenowe placki z chia.

 
 
 
Witam po krótkiej przerwie. Właściwie to "krótkiej" można różnie rozumieć, bo jeśli weźmie się pod uwagę siedzenie w domu z dwiema znudzonymi córkami, które mają wolne od szkoły, to te ponad dwa tygodnie zaczynam odczuwać jako dwa lata. Pogoda wprawdzie dopisała ale pies jeszcze mały, a że sporo już waży, to szybko się męczy więc długie spacery w grę nie wchodzą. Przynamniej narazie.
 
Udało mi się polecieć  do Polski, zrobiłyśmy niczego nie spodziewającej się Mamie i Babci niespodziankę, pukając do drzwi o 21.30. Możecie wyobrazić sobie jej radość? Tak się cieszę, że udało mi się spędzić z nią te kilka dni. Ktoś zapytał: opłaca ci się ? Oczywiście, zawsze OPŁACA się zobaczyć kogoś, za kim bardzo tęsknimy, czy nie ?
 
 
 
 
Dzisiejsze placki na pewno nie każdemu do gustu przypadną. Są dość specyficzne w smaku. Przepis pochodzi ze wspomnianej już wcześniej przeze mnie książki "Superfoods". Dla mnie idealne na śniadanie, kiedy rano nie mam czasu na kombinowanie a chciałabym coś konkretnego zjeść. Autorka poleca do nich owocowy sos, ja zjadam z prostą sałatką owocową.
 
Składniki:
 
- 3 łyżki nasion chia
- 135 ml wody
- 150 ml mleka roślinnego
- 30 g oleju kokosowego
- 20 g cukru brązowego lub 10 g ksylitolu
- 50 g mąki kokosowej
- 50 g mąki gryczanej
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- owoce do podania
 
 
 
Chia zalewamy wodą i moczymy przez 20 minut, mieszając w międzyczasie kilkakrotnie.
W misce mieszamy roztopiony olej kokosowy, mleko i cukier.
 Dodajemy nasiona, które powinny być już napęczniałe i w formie gęstej masy.
 Dodajemy mąki i proszek do pieczenia, mieszamy.
Ciasto będzie gęste.
Na rozgrzaną patelnię wykładamy porcje ciasta formując placki (dość duże wyzwanie :) i smażymy na średnim ogniu do zabrązowienia  z obu stron.
 
 
 
 
 
SMACZNEGO!!!
 

12 kwietnia 2015

Green power czyli kulki z nerkowców i matcha.

 
 
 
 
Pijąc zieloną herbatę przygotowywaną w tradycjny sposób nie wykorzystujemy w całości potencjału kryjącego się w jej listkach, udaje nam się to w zaledwie 1/10. Matcha to nic innego jak herbata zmielona na proszek. Przygotowana w ten sposób pozwala nam w stu procentach dostarczyć sobie witamin, minerałów i antyoksydiantów z niej pochodzących. U mnie w kuchni pojawiła się niedawno i dopiero będę testować nagromadzone przepisy, którymi, jeśli będą udane, będę się z Wami dzielić. Na pierwszy ogień idą kulki, bo ostatnio mnie ( i nie tylko) ogarnął kulkowy szał.
 
Składniki:
 
- 150 g nerkowców
- 100 g wiórków kokosowych + kilka łyżek do obtoczenia
- 8 szt. daktyli medjool
- 2 łyżki oleju kokosowego
- 1 łyżka matcha
 
Nerkowce zalewamy wodą i moczymy przez ok. 2-3 godz.
 Po odcedzeniu blendujemy z pozostałymi składnikami aż połączą się w zwartą masę.
Formujemy kulki i obtaczamy je w wiórkach kokosowych.
Wstawiamy do lodówki.
 
 
 
SMACZNEGO !!

07 kwietnia 2015

Ekspresowy dżem z malin i chia.

 
 
 
 
Czy też macie tak czasami, że natykacie się gdzieś na jakiś przepis, czytaci go i pukacie się w głowę z myślą: "dlaczego sama na to nie wpadłam/wpadłem"?? Tak właśnie było z dzisiejszym dżemem. Takie proste rozwiązanie, a nigdy mi do głowy nie przyszło ! Pochodzi z książki "Green Kitchen Travels", mojego ostatniego zakupu. Polecam serdecznie, to piękna książka z ciekawymi wegetariańskimi przepisami i jeszcze ciekawszymi anegdotkami im towarzyszącymi.
 
 
 
 
Składniki:
 
- 250 g mrożonych malin (lub innych owoców)
- 2 łyżki miodu
- 2 łyżki nasion chia
 
Maliny wrzucamy do garnuszka razem z miodem i mieszając rozmrażamy.
Chyba, że macie na stanie miód płynny, to wystarczy rozmrożone owoce z nim połączyć.
Dodajemy nasiona chia, mieszamy  i odstawiamy.
 Napęczniałe sprawią że nasze owoce zamienią się w smakowity dżem
 
 
 
 
 
SMACZNEGO!!

04 kwietnia 2015

Wesołych Świąt !

 
 
 
Pięknych Świąt Wielkanocnych życzę wszystkim czytelnikom mojego bloga. Niech to będzie czas spędzony w cudownej atmosferze z najukochańszymi bliskimi. Przy dźwiękach pękających skorupek i w promieniach słońca. Niech nie zabraknie radości, miłości i pyszności na stole a wolny czas niech nam pozwoli na zastanowienie się nad tym, co w tym naszym życiu jest tak naprawdę ważne.
 
Świątecznie i wiosennie pozdrawia Matka Polka.

30 marca 2015

Meatless Monday czyli bezmięsne poniedziałki. Pieczone bataty.

 
 
 
 
Kolejna odsłona bezmięsnego poniedziałku, już przestałam liczyć która, bo dawno postu z tego cyklu nie było. Jeśli lubicie słodkie ziemniaki, to bardzo polecam mieć ich zapas w domu. Jeśli nie zupę, to kopytka, jeśli nie kopytka to pieczone, zawsze można z nich szybko coś przygotować. Dziś proponuję pieczone z pieczarkami, które na liście moich ulubionych składników też zajmują bardzo wysokie miejsce. Prościej już chyba obiadu przyrządzić nie można.
 
 Składniki:
 
- 2 średnie bataty
- 300 g pieczarek
- sól, pieprz, prawdziwe masło
 
Pieczarki obieramy (ja zawsze to robię) i kroimy w plasterki.
Na patelni rozgrzewamy masło (sporą ilość, mam to szczęście kupować prawdziwe masło, które nadaje grzybom niebiański smak)  i wrzucamy na nie pieczarki, podsmażamy na złoto przyprawiając solą i pieprzem.
Bataty szorujemy, nakłuwamy i układamy w naczyniu żaroodpornym.
Pieczemy przez ok. 1 godz. w 190 st.
Po wyjęciu przekrajamy i posypujemy pieczarkami, jeśli przedtem udało nam się wszystkich nie zjeść (ja mam często z tym problem :)
 
Prawda, że proste?
 
 
SMACZNEGO !!!

27 marca 2015

Piję na zdrowie. Zielone smoothie ze szpiankiem i wodą kokosową.

 
Dzisiaj piątek, dzień naszego oszukaństwa kulinarnego. Ale powiem Wam szczerze, im zdrowiej odżywiam się w tygodniu, tym mniejszą mam ochotę na "cheat day" w weekend. Zaliczyłam w tym tygodniu kilka ciężkich treningów, więc jestem  tym bardziej zmotywowana do pozostania w trybie "zdrowo". Może po prostu zrobię nasze ulubione brownie i domowe lody i tym będziemy się raczyć? Brownie to ulubione ciasto mojej Starszej, jeśli się uda, podzielę się zWami przepisem. Ostatnio przeczytałam gdzieś taka myśl, że jeśli kochamy siebie i swoje ciało to dlaczego w nagrodę chcemy je truć jedząc słodycze nafaszerowane chemią i cukrem? No właśnie, warto sobie odpowiedzieć na to pytanie...
 
A tymczasem gramy w zielone. Smak tego smoothie bardzo mnie zaskoczył, i nie tylko mnie. Zawołałam do kuchni Starszą a ona na sam widok zrobiła minę pt. "nie będę tego pić". Z wyrazem obrzydzenia na twarzy wzięła pierwszy łyk, po którym ..... kazała sobie dolać ! Młodsza wypiła bez mrugnięcia okiem. To mówi samo za siebie, zielony smoothie będzie się pojawiał częściej :)
 
Składniki : (na 1 porcję)
 
- 1/2 banana
- 2 garście umytego szpianku
- 3/4 szkl. wody kokosowej
- ok. 2 cm kawałek świeżej kurkumy
- sok z 1/2 cytryny
- łyżeczka barley grass ( trawa jęczmienna lub młody jęczmień)
 
Składniki blendujemy na gładkie smoothie.
 
 
 
 
SMACZNEGO !

26 marca 2015

Jem na zdrowie. Kulki z nerkowców i siemienia lnianego.

 

 
 
Kolejna propozycja na zdrowe słodycze. Tym razem kulki z nerkowców, moich ulubionych orzechów oraz masła kakaowego, które to zakupiłam pod wpływem impulsu i czekałam na nadejście weny aby je do czegoś wykorzystać? Znacie jakieś ciekawe przepisy z zastosowaniem masła kakaowego? Jeśli tak, podzielcie się proszę. A ja dzielę się z Wami przepisem na kulki, ulubione Starszej córki.
 
Składniki:
 
-100 gr nerkowców
- 6 szt. daktyli
- 4 czubate łyżki zmielonego siemienia lnianego
- 3 łyżki stopionego masła kakowego
 
Orzechy i daktyle moczymy w wodzie przez ok. godzinę.
Po odcedzeniu dodajemy pozostałe składniki I całość blendujemy na zwartą masę, z której formujemy kulki.
 
 
SMACZNEGO!!!
 
 

24 marca 2015

Piję na zdrowie. Sok z marchwii.

 
 
Marchewka idealna, million razy lepsza od kupnego Kubusia czy innego Puchatka. Jeśli na dodatek jest ze sprawdzonego źródła (czyt. bez pestycydów) to już całkowita pełnia szczęścia. Młodsza pije ze smakiem, Starsza kręci troche nosem, więc dostaje samą marchewkę, bez dodatków. Świat od razu staje się kolorowszy po takiej porcji witamin !
Składniki:
 
- 4 marchewki
- cytryna
- małe jabłko
- kawałek świeżego imbiru
 
Marchewki szorujemy, odcinamy końcówki, wszystko  razem traktujemy sokowirówką. Nasza jest już tak wyeksploatowana, że jej czas niedługo się skończy :)
 
 
 
 
 

18 marca 2015

Deser z cytrusów i prażonych nasion.





Zima się kończy,chociaż niechętnie odpuszcza. Może wesołymi kolorami i lekkimi potrawami uda nam się przywołać wiosnę i szybciej będziemy się cieszyć słonecznymi dniami? Spróbujmy. Dzisiejsza propozycja z pewnością do takich należy a do przygotowania jej potrzebujemy ulubionych cytrusów. Ja użyłam grapefruita, czerwonej (krwistej) i zwykłej pomarańczy.
Owoce obieramy i kroimy na plastry.
Po 3 łyżki słonecznika i dyni prażymy na patelni, na końcu dodając czubatą łyżkę miodu i mieszając.
Ziarna odstawiamy do zastygnięcia, po czym łamiemy i posypujemy owoce.
Podajemy z gęstym jogurtem naturalnym.


15 marca 2015

Jem na zdrowie. Czekolada z daktyli.

 
 
 
 
Słodko ostatnio na blogu się zrobiło. No ale jak tu nie popełniać słodkości, skoro tak proste przepisy aż wołają, żeby je wypróbować ! Na dodatek przez pomyłkę w domu zalegają spore ilości kakao, więc trzeba je sukcesywnie zmniejszać. Prawie zawsze mam też w zapasie daktyle, więc przygotowanie takiej zdrowej czekolady to moment. A ile przyjemności...Spróbujcie, polecam.
Przepis znaleziony na Jadłonomii.
 
 
Składniki:
 
- 6 szt. daktyli medjool
- 3 łyżki kakao
- ok. 5 łyżek mleka roślinnego (ilość zależy od pożądanej kosystencji)
 
Składniki miksujemy na gładką masę. Prościej się nie da :)
 
 
 
SMACZNEGO !!!

12 marca 2015

Jem na zdrowie. Kulki z mango i kokosa.

 
 
 
 
 
Dzisiejsza propozycja jest dla tych, co nie  lubią czekolady. Ciężko uwierzyć ale tacy ludzie istnieją ! (pozdrowienia dla Kariny ). Ja do nich niestety nie należę, za czekoladę dałabym się pokroić , ale czasem i od niej trzeba odpocząć. Przepis pochodzi z książki "Honestly healthy" , którą absolutnie uwielbiam.
 
Składniki :
 
- 120 g wiórków kokosowych
- 100 g suszonego mango
- łyżka miodu ( syrop z agawy w oryginalnym przepisie )
- 3 łyżki oleju kokosoweggo
- 1 łyżka soku z cytryny lub startej skórki cytrynowej
 
 
 
 
 
 
Mango moczymy w wodzie przez 30 minut.
Odsączamy i razem z pozostałymi składnikami blendujemy na zwartą masę.
 Formujemy z niej kulki i obtaczamy je w wiórkach kokosowych.
Świetnie smakują po zamrożeniu.  
 
 
 

 
 
SMACZNEGO!!!

11 marca 2015

Zupa krem z marchewki i soczewicy.

 
 
 
 
Jakoś tak wyszło że nie gotuję w domu zup typowo polskich. Od czasu do czasu, na prośbę dziewczyn przyrządzę ogórkową, częściej rosół, ale nic poza tym. Właściwie to nie wiem dlaczego, może z obawy że moja zupa nie będzie smakować tak, jak u Mamy ?Że boję się usłyszeć od dzieci "u babci lepsza" ? Wiadomo, że jakby się czlowiek nie starał, to jeśli chodzi o tradycyjne potrawy to Mamie nie dorówna. Np. taki placek po węgiersku. Obowiązkowa pozycja w menu kiedy jesteśmy w Polsce. Po prostu nie może go nie być choć raz. Ale kiedy ja próbuję przyrządzić podobny w domu, za nic nie wychodzi taki sam, chociaż korzystamy z tego samego przepisu a czasem nawet wiszę na telefonie jednocześnie mieszacąc w garach. Czary jakieś czy co ? 
W każdym razie muszę dzieciom jakoś wynagradzać brak Babci i jej przysmaków i staram się jak mogę. Tą akurat zupę lubi Bianca, czywiście z kromką domowego chleba wkruszonego do środka. Ulubiona zupa Julii to por z ziemniakiem, przy okazji podzielę się z Wami przepisem.
 
Składniki na dzisiejszą zupę przeważnie mam w domu dlatego przepis nadaje się na sytuacje typu "co mam dziś na obiad wymyśleć?? " A są to :
 
- 500 g marchewki
- 3/4 szklanki czerwonej soczewicy
- szczypta płatków chilli
- litr bulionu warzywnego lub drobiowego
- 5 łyżek mleka kokosowego
- 3 łyżki oleju kokosowego ( lub innego )
- cebula
- sól, pieprz
- płatki kokosowe ( opcjonalnie)
 
 
 
Cebulę kroimy w talarki, wrzucamy do garnka na rozgrzany olej razem z chilli.
Podsmażamy do zrumienienia.
 Zalewamy bulionem i dodajemy pokrojoną marchew, gotujemy do miękkości.
Następnie dodajemy opłukaną soczewicę i dalej gotujemy aż będzię miękka.
 Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem, miksujemy blenderem na gładki krem.
 Dodajemy mleko kokosowe i porcje posypujemy płatkami.
 
 
 
SMACZNEGO !!!

07 marca 2015

Wiem co jem. Domowa granola cynamonowa.

 
 
 
 
 
Dziś kolejny post z cyklu "wiem co jem". Domową granolę jest bardzo łatwo przygotować, a wtedy dokładnie będziemy wiedzieć co się w tej mieszance znajduje. Ja osobiście nie lubię rodzynek a w większości kupnych można znaleźć ich ogromne ilości co się wiąże ze żmudnym ich wybieraniem z miski. Oprócz nielubianych składników możemy również znacznie ograniczyć ilość cukru co stanowczo wyjdzie nam  na zdrowie. Zatem bierzmy się do dzieła i przygotujmy domową granolę a kłopot pt. "co na śniadanie" zniknie.
 
 
 
 
Składniki:
 
- 3 szklanki płatków owsianych
- 2 szkl. mieszanki ulubionych orzechów (u mnie laskowe, migdały, brazylijskie)
- 1 szkl. mieszanki ziaren słonecznika, dyni, wiórków kokosowych
- po kilka szt. suszonych owoców (daktyli, bananów, jagód goji)
- 4 mocno czubate łyżki oleju kokosowego
- 4 łyżki miodu
- 2 łyżki cynamonu

Płatki mieszamy w misce z posiekanymi orzechami i nasionami.
Olej, miód i cynamon mieszamy w garnku ustawionym na gazie do rozpuszczenia składników. Mieszamy dokładnie z płatkami i całość wysypujemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w 170 st. przez ok. 20 minut, aż granola zbrązowieje.
Co kilka minut mieszamy ją drewnianą łyżkę ponieważ mieszankę bardzo łatwo przypalić.
 Po wyjęciu z piekarnika będzie wilgotna ale po kilku minutach stwardnieje i stanie się super chrupiąca.
Po ostygnięciu mieszamy ziarna z posiekanymi owocami.
 Idealna z jogurtem lub lekko podgrzanym mlekiem roślinnym.
 Jedyna wada granoli - znika w mgnieniu oka, ciężko się oprzeć jej podjadaniu.
 
 
 
SMACZNEGO !!!