05 listopada 2009

Mini wakacje u Babci Danki

Mini ferie w szkole Julii wykorzystałyśmy z dziewczynkami na krótkie wakacje u Babci. Zdołałyśmy zaliczyć kilka świątecznych dni przy okazji ;) Pierwsze były drugie urodziny Bianci, z całej imprezy najbardziej podobało się jej dmuchanie świeczki. pomogła również Dziadkowi, który następnego dnia kończył trochę więcej lat ;)

Solenizantka zajada się tortem. Chciałam upiec sama, tak jak to zrobiłam w zeszłym roku, ale brakło czasu. Tak jest zawsze podczas pobytu w Polsce - czas ucieka jak szalony, nie wiadomo kiedy...


Następne na tapecie było Halloween. Przywiozlyśmy ze sobą niezbędne akcesoria :) W Polsce niestety nie jest tak poularne obchdzenie tego święta, ale zauważyłam poprawę - odwiedziło nas kilka "diablic" , które po otwrciu drzwi częstowały tekstem : "cukierek albo psikus". Wybieraliśmy cukierek, tego u nas pod dostatkiem było :D Pokusiłyśmy sie nawet o samodzielne zrobienie Halloweenowych ciasteczek. Wyszły pyszne. Zabawy było co niemiara, szczególnie przy pierwszej blaszce, kiedy się cisteczka spaliły, bo nie wyczułyśmy piekarnika...)Mama rzadko piecze). Ale potem już było z górki.




Dyniowa Babcia z Dziadkiem, żeby nie było wątpliwości ;)



Strasząca w oknie i wzbudzająca różne reakcje (uśmiech,zdziwienie, szok...) dynia .



Mini dynia na stole.




Batman i kobieta - kot ;))) Na szczególną uwagę Kocicy zasługują skarpety, co do których nie dała się przekonać, że nie pasują do całości .




Skupienie podczas dekorowania ciastek. Kolega w środku (ten młodszy) za rok na pewno dołączy do zabawy.






Ostatni dzień naszego pobytu w moim mieście rodzinnym przypadł na Święto Zmarłych. Już od kilku lat nie brałam czynnego udziału w tym świecie, ponieważ spędzaliśmy go tutaj. Tzn. nie spędzaliśmy. Zależało mi na tym, aby Julia poznała ideę tego dnia. Udało się.

5 komentarzy:

  1. Miłe miałaś te wakacje! I Urodziny , i Hallowen, i pieczenie ciasteczek... Nie ma, jak to w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojoj,krotkie,ale intensywne,jak widac :)
    Najlepszego dla Bianci :) :)
    Swietne wszystkie foteczki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale łądnie wyglądacie na pierwszym zdjęciu :) Gdy przyjezdzam dod odmu czas treż ucieka jak szalony...

    OdpowiedzUsuń
  4. taak skad ja to znam...z Polski to zawsze wracam zmeczona nienagadana z wszystkimi z poczuciem winy,ze nie kazdemu poswiecilam odpowiednio duzo czasu... fajne dziewczynki :))) a Ty masz super fryzurke :))

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....