20 sierpnia 2010

Gruszka i migdały,duet doskonały.

Czy Wam też zdarza sie tak, że najlepiej pichcenie wychodzi najlepiej wtedy,kiedy się zupełnie tego nie spodziewacie? Że zawsze,kiedy chcemy przed kimś zabłysnąć czy wyprawiamy przyjęcie ,to wtedy nic nie wychodzi?? Bo mi się tak zdarza ciągle :)

Naleśniki z gruszkami i migdałami chyba właśnie dlatego wyszły takie smaczne, że wykombinowane naprędce i bez większej nadziei na jakiś szał. po spróbowaniu jednak okazało się że takie to dobre że się opanować nie mogłam ;)
A to tylko proste naleśniki (zmiksowane jajo, mąka, trochę cukru i woda z mlekiem ) z nadzieniem z uduszonych z cynamonem gruszek. Uprażone płatki migdałowe wieńczą dzieło. Polecam serdecznie i życzę miłego weekendu.

6 komentarzy:

  1. dania wymyślone na szybko są najlepsze. u mnie najgorzej wychodzi jak coś planuje z wyprzedzeniem, a potem katastrofa kulinarna i robię coś z niczego i smakuje;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak, szybko - najczęściej znaczy smakowicie.
    a ta propozycji naprawdę mnie zaczarowała. naleśniki z gruszką i migdałami... niebo!

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie jest dokladnie tak samo....najlepiej jeszcze wychodzi wtedy kiedy wrzucam cos do gara na oko...a gruszki mmm :) wlasnie jem gorace muffinki z gruszkami pycha!

    OdpowiedzUsuń
  4. aż zapachniało mi przez monitor!

    OdpowiedzUsuń
  5. mam podobnie z tym pichceniem, dlatego tak bardzo lubię eksperymentować, improwizować, zamiast bezkrytycznie korzystać z gotowych przepisów. A te gruszki muszą być niesamowicie pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo to słodki duet.. cudny.

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....