19 listopada 2010

Zupa z pietruszki a raczej z pasternaku.




Nigdy bym nie pomyślała, że będę się zajadać czymś takim, jak pietruszkowa zupa. Dotąd to warzywo kojarzyło mi się z czymś, co należy wyjąć z rosołu przed nalaniem go do talerzy. Ale postanowiłam tej białej damie dać szansę. Skorzystałam z przepisu znalezionego w gazecie "Good food". I polecam serdecznie na ciemne i nieprzyjemne jesienno-zimowe wieczory. 

Potrzebne składniki:
- 4 korzenie pasternaku. 
- 250 ml rosołu (rozpuściłam pół kostki rosołowej w szklance wody )
- 200 ml mleka
- cebula
- listek laurowy
- natka pietruszki do dekoracji

Cebulę pokroić w kostkę i wrzucić na rozgrzaną  w garnku  łyżkę oleju. Podsmażyć aż zmięknie. Do cebuli wlać mleko i rosół, wrzucić pokrojoną pietruszkę ( połówkę jednej odłożyć) i liść laurowy. Zagotować, zmniejszyć ogień i gotować aż pasternak będzie miękki. Wyjąć liść laurowy i blenderem zmiksować zupę na krem. Można doprawić pieprzem, jeśli ktoś lubi ostro ;)
Odłożony kawałek korzenia pokroić w kosteczkę, sparzyć we wrzątku a następnie wrzucić na patelnię i podsmażyć na brązowo.
Zupę nalać do miski, udekorować natką i podsmażonymi kawałkami.
SMACZNEGO!!!

sprostowanie: dzięki uwadze jednego z czytelników, dowiedziałam się, że to,co dotychczas uważałam za pietruszkę to w rzeczywistości pasternak. Co nie zmienia faktu, że zupa jest przepyszna!

6 komentarzy:

  1. Bardzo lubie kremowe zupy, sa tresciwe i idealne na szare jesienne dni. Zupa z pasternakow ma w naszym jadlospisie swoje wlasne miejsce, (podobnie zupa z karczochow jerozolimskich). Zdarzylo mi sie rowniez uwarzyc zupe z korzenia pietruszki, ale nie dosc ze ogromna jej ilosc jest potrzebna, to nie jest az tak dobra jak pasternakowa. (A moze to wlasnie pasternakowa zorbilas...)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez mialam takie skojarzenia,co do pietruchy,no moze czasem do salatki jeszcze...a pietruszka jest taka zdrowa.Zupka wyglada imponujaco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tatter - bardzo dziękuję za Twój uświadamiający komentarz. dzięki Tobie dowiedziałam się, że to co dotychczas uważałam za pietruszkę to w rzeczywistości pasternak. Teraz muszę wyprowadzić z błędu czytelników ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja należę do tych co bardzo chętnie wyjadają pietruszkę z rosołu, bo samą zupę nie szczególnie lubią.:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. zaciekawiła mnie taka pietruszkowa zupa. i kolor mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie powiem, dośc intrygująca.
    ba, nawet bardzo.

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....