23 listopada 2011

Sałatka z indykiem, porem i resztą.


Znowu czwartek. Znowu dni tygodnia uciekły nie wiadomo gdzie, nie wiadomo kiedy. Z wakacji zrobił się listopad, z listopada zrobią się święta i tak kolejny rok przeminie... Czy Wam czas też ucieka tak szybko? Czy też pragnęlibyście mieć magiczny przyrząd, który pozwalałby na rozciągniecie doby, tygodnia, miesiąca? Nie pamiętam już kiedy się nudziłam. Właściwie to bardzo dobrze, ponieważ nudzić się nie cierpię. Wiecznie mam coś do zrobienia, nie umiem tez robić tylko jednej rzeczy w jednej chwili. Smażąc naleśniki myję naczynia, czytając książkę zerkam na ulubione forum, szyjąc szmacianki zerkam na ulubiony film, idąc po Julę do szkoły obdzwaniam koleżanki i plotkuję ;) Co robiłam przy okazji mieszania tej sałatki? Nie pamiętam ! 

Przepis na sałatkę znalazłam jakiejś babskiej gazecie podczas wakacyjnego pobytu u Mamy.

Składniki:

- pierś indycza
- dwa jabłka
- dwa jajka 
- por
- mała puszka groszku konserwowego
- 3 ogórki kiszone
- sól,pieprz, majonez 

Pierś pociąć w cienkie paseczki, przyprawić solą i pieprzem, usmażyć . Jaja ugotować na twardo, pokroić w kostkę. Jabłka obrać, pokroić. Pora i ogórki  pociachać w plasterki. Groszek odsączyć. Wszystkie składniki sałatki wymieszać w misce, dodać majonez i przyprawić. 


SMACZNEGO!!!

1 komentarz:

  1. Rozumie Cie doskonale mi tez tak czas ucieka,szczegolnie w Uk:(
    Ps. fajnie,ze trafilam na Twojego pysznego bloga;) napewno skorzystam z tych wspanialych przepisow:) Pozdrawiam i zapraszam rowniez na mojego bloga http://destinojewellery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....