03 listopada 2012

Jesienny podwieczorek. Tartaletki z jabłkami i kruszonką.




Kiedy byłam dzieckiem, moja rodzinka i wszyscy sąsiedzi z naszego 5-cio rodzinnego domu byli szczęśliwymi posiadaczami ogródków. Niewielkich, ale zawsze. Kiedy żyła babcia, to ona zajmowała się sianiem, pieleniem i doglądaniem roślin, potem mama przejęła te obowiązki a ja z siostrą dzielnie jej pomagałyśmy w przerywaniu marchewki. Mieliśmy też drzewa wiśniowe i śliwy oraz krzaki agrestu i porzeczek. Żadna rzodkiewka nie smakuje teraz jak ta kiedyś, prosto z ziemi, wytarta tylko w sweter (ku rozpaczy mamy zapewne) i zjedzona w towarzystwie kolegów z podwórka. Potem miasto zabrało nam ogród.


Teraz mam swój dom i jak w większości angielskich domostw, nie ma  na nim zbyt wiele miejsca na grządki. Dostała nam się tylko w spadku po poprzednim właścicielu stara jabłonka, która, pomimo swoich powykręcanych gałęzi, co roku raczy nas jabłkami. Nie wyglądają tak jak te ze sklepowej półki ale smakują o niebo lepiej. W tym roku udało mi się zasadzić winogron, który mam nadzieję, że będzie się pięknie piął po ścianie komórki oraz suche badyle, z których wg obietnicy sprzedawcy w czarodziejski sposób urosną maliny i jeżyny. Trzymajcie kciuki.



A bohaterami dzisiejszego wpisu są tartaletki (prawda, że śliczne ?) z jabłkami z wyżej wspomnianej jabłonki. Powstały w ramach poprawienia rodzince niewesołego humoru,spowodowanego jesiennym nastrojem i koniecznością siedzenia w domu.

Składniki : 

Ciasto:

- 200 g mąki (użyłam 100 g orkiszowej i 100 g pszennej)
- 50 g drobnego cukru
- 120 g masła
- jajko
- 30 g zmielonych migdałów

Kruszonka:

- 75g masła
- 90g mąki
- 55g cukru

Dodatkowo:
- 3 duże jabłka



Masło utrzeć z cukrem i jajkiem na gładki krem. 
Dodać mąkę i migdały, zagnieść ciasto, zawinąć w folię i włożyć do lodówki na godzinę. 
Przygotować kruszonkę: masło rozetrzeć z mąką i cukrem aż powstanie kruszonka. 
Schłodzonym ciastem wylepić natłuszczone foremki. 
Wyłożyć krążkami papieru do pieczenia, obciążyć porcelanowymi kulkami i piec w 180 st. przez 20 minut.
Jabłka obrać, pokroić w plastry i ułożyć na podpieczonych spodach. 
Posypać kruszonką i włożyć do piekarnika na kolejne 25 lub do zrumienienia kruszonki.
Podawać z lodami i posypane cukrem pudrem (nie są zbyt słodkie)


SMACZNEGO!!!

12 komentarzy:

  1. Oj tak, tartaletki zdecydowanie są śliczne :) I jeszcze z jabłkami z własnego ogródka, lepiej być nie może :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za przyszloroczne plony. Tartaletke bym zjadla ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobne wspomnienia i przemyślenia.
    Grządek chyba też nie będę miała, ale chciałabym mieć krzewy owocowe, na razie mam maliny, które mało co owocowały w tym roku. Chciałabym mieć agrest i porzeczki. I śliwki. Żeby móc sobie własne owoce posypywać kruszonką. Żeby sobie robić takie śliczne tartaletki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobiłam je dzisiaj i wyszły naprawdę pyszne.Tylko ze jabłka potarłam i dodałam do nich trochę cynamonu.Rodzina była zachwycona.Dziękuję za tak pyszny przepis i pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przepis się podoba i smakuje! Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Ja nie będę miała grządek, bo jestem niesystematyczna i z pewnością uprawy marne by były, ale mam obok pole na którym uprawiane są najcudowniejsze warzywa świata, uprawiane sa przez ludzi, którzy mają do tego serce i ja czuję to za każdym razem, gdy jem sałatkę, zupę z dyni, czy placki z cukinii.. Bardzo ładne maleńkie tarty upiekłaś. Ciasta z kruszonka nie mają sobie równych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawda, Twoje tartaletki są śliczne i idealnie do angielskiej, popołudniowej herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjny blog!

    Nominowałam Twoja bloga do Liebster Blog Award - mam nadzieję, że zechcesz wziąć w tym udział.
    Szczegóły w moim najnowszym poście :)

    Pozdrawiam,
    Karolina

    www.betweentranslations.co.uk
    xxx

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesienne owoce, w jesiennym ciachu, na jesienny podwieczorek:)
    Py-cho-ta!:)))
    Pogodnego weekendu!:*

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....