09 lutego 2015

Smoothie buraczano malinowy.





 
Dzień dobry w poniedziałek. Nie taki znowu zły, jak go malują, dzieci w szkole, mąż w pracy a Matka Polka ma chwilę spokoju (czyt. sprząta, pierze i układa sterty niewiadomo czego) i nadrabia zaległości w internetach. Ale przynajmniej w ciszy. Kuchnia już skończona (pomijając szafkę, która wzięła i się obsunęła ale pan fachowiec obiecał przyjść i ustawić ją do pionu) więc ja z powrotem do królestwa swojego się wprowadzam. Co prawda dziś skromnie, bo tylko smoothie, ale za to w jakim pięknym kolorze, prawda? Niech no tylko ściągnę książki kucharskie ze strychu, będzie się działo :)
 
 
 
Składniki (przepis z książki "Paleo, the real food diet to reset your life"):
 
- 250 ml ulubionego mleka roślinnego
- 1 mały buraczek, pokrojony
- 1/2 banana
- 100 g mrożonych malin
 
 
 
 
 
Wszystkie składniki miksujemy blenderem do połączenia.
 
 
 
SMACZNEGO!!

5 komentarzy:

  1. Mocno czuć buraczka w tym smoothie? Nie bardzo za nimi przepadam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zmniejsz ilośc buraczka a dodaj więcej banana? Powinno smakować :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy przepis. Jak dojdę do tego czym jest mleko roślinne to się skuszę na taką porcję zdrówka;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię jeść intensywne kolory, to jakoś tak fajnie wpływa na samopoczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No widzę, że nareszcie wróciłaś do blogowania :). Wygląda pięknie i pewnie tak smakuje. Wypróbuję w następny weekend. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....