10 maja 2010

Na podwieczorek kukurydza




Uwielbiam...Kukurydza kojarzy mi się z młodym,szalonymi latami, kiedy podczas szczecińskich Dni Morza zajadałyśmy się z kumpelą złocistymi kolbami. Chwilami za tymi czasami tęsknię...

Moje dzieci też uwielbiają kukurydzę. Wcinamy ją, posoloną mocno (wiem, niezdrowo ;) siedząc na podłodze. Bianca nadgryza każdy kawałek aż znajdzie ten idealny...Zabawna jest. Ciekawa jestem czy jest wśród czytelników wielu jest fanów kukurydzy?

9 komentarzy:

  1. Zgłaszam się! :)
    Odbierz tel Babo :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Gotowana kukurydza powleczona po wierzchu masłem i solidnie zasypana solą...Też uwielbiam mocno słone. Z pełną świadomością, że to niezdrowo...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak kukurydza to zawsze nadmorskie wakacje ! mniam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzi lubię! ;-)

    Choć dawno nie jadłam... Czas to nadrobić i koniecznie mocno posolić, a co! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. wielką jestem fanką kukurydzy :-) a jaka pyszna jest z odrobiną masła..

    OdpowiedzUsuń
  6. ja przepadam za taką na słodko, z toffi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mniam,mniam kukurydza uwielbiam ,moglabym ja jest kilogramami ,pamietam jako dziewczyna kupowalam ja z takich garow ktore staly na ulicach ale przyznam ze nie wszystkie byly smaczne to pewnie zalezalo od tego gdzie byly kradzione hahah :)

    OdpowiedzUsuń
  8. KOCHAM KUKURYDZĘ !!!! ZIMĄ Z PUSZKI A LATEM NA KOLBIE !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak pysznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....