13 lutego 2011

Walentynkowe scones'y.

Domowe scones'y chodziły za mną już od dawna. To znaczy ja chodziłam koło przepisu i nie mogłam się do niego zabrać. W ciachach tych zakochaliśmy się już dawno. Przeważnie zajadamy się nimi na naszej ulubionej farmie , gdzie podają je ze świeżą śmietanką. To kolejna  typowo angielska propozycja,którą chciałabym Wam polecić, bo bułeczki te są bardzo smaczne i łatwe do zrobienia. Przepis stąd

Potrzebne składniki:

- 225 g mąki
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 25 g drobnego cukru
- 50 g niesolonego masła, temperatura pokojowa
- 140 ml mleka
Dodatkowo:
- 1 jajo, roztrzepane
- dżem
- śmietana kremówka

W misce wymieszać mąkę z solą i proszkiem. Dodać cukier i masło, rozetrzeć w palcach. Powoli wlewając mleko zagniatać ciasto. Odstawić na 15 minut. 

Ciasto rozwałkować na grubość 2 cm, wykrawać krążki (u nas z okazji walentynek są serduszka), posmarować każdy jajkiem i  układać na natłuszczonej blaszce. Piec w nagrzanym do 200 st. piekarniku ok 10-12 minut aż zbrązowieją. 

Po upieczeniu każdą bułeczkę przekroić na pół, położyć na niej kleks ubitej kremówki i łyżeczkę ulubionego dżemu. 

SMACZNEGO!!!




A z okazji jutrzejszych Walentynek życzę wszystkim dużo miłości! ;)


8 komentarzy:

  1. takie serduszka to ja lubię nie tylko na walentynki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak przepysznie wyglądają z tymi konfiturami!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygladają smakowicie.. Zreszta wszystkie Twoje przepisy są pięknie udokumentowane fotograficznie.. Fachowo!

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam sconsy! dawno nie pieklam, wiec pora nadrobic! a w postaci serduszek bardzo mi sie podobaja! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale fajny pomysł na walentynki ;]
    takie serduszkowe scones na śniadanie? no, no... ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo smakowicie wygladaja:) u mnie nie dawno byly, ale jak patzre na Twoje to zjadlabym je znowu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję dziewczyny za miłe słowa.
    cukrowa wróżko - a jak smakują ;)))
    dom bez namiaru - dziękuję!

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....