14 maja 2015

Bezmięsny poniedziałek w czwartek. Curry z brokułem i pieczarkami.

 
 
 
 
No i taki poślizg kulkudniowy z dodawaniem postów mam. Dobra wiadomość jest taka, że od wczoraj w mojej kuchni urzęduje zmywarka, więc w czasie kiedy ona będzie wykonywac za mnie czarną robotę, ja będę pisać bloga. Albo czytać. Albo spać. A kto mi zabroni? A tak poważnie, już po jednym dniu używania widzę, jaki to wpsaniały wynalazek. Nie wiem jak u Was, ale u nas brudne naczynia to istna plaga. Każdy weźmie talerzyk, kubeczek, łyżeczkę, potem kolejne, bo przecież za ciężko jest podejść do zlewu i umyć tą, która leży na blacie. Moja walka z tą plagą lenistwa zakończyła się klęską, a teraz już mam to w nosie bo nie ja będę to zmywać. Niech żyje zmywarka  !!!
 
Wracając do poniedziałku w czwartek, przedstawiam Wam dziś przepis na pyszne, bezmięsne curry. Przepis pochodzi z namiętnie przeze mnie eksploatowanej książki "Super foods". Robiłam curry już dwa razy i na pewno zrobię jeszcze niejeden. Składniki (lista jest dość długa, ale mam nadzieję, że Was to nie zrazi):
 
 
- 2 łyżki oleju kokosowego
- 2 małe cebule (1 duża)
- 2 ząbki czosnku
- 3 cm kawałek imbiru
- 2 papryczki chilli (użyłam suszonych)
- 2 łyżeczki sproszkowanej kurkumy
- 1 łyżeczka sproszkowanego kuminu
- 1 łyżeczka przyprawy curry
- 250 g pieczarek
- 1 spory brokuł
- 4 pomidory
- puszka (400 ml) mleka kokosowego
- 400 ml wody
- 4 garście szpinaku
- uprażone płatki migdałowe i świeża kolendra do posypania
- sól, pieprz
 
Na rozgrzany w garnku olej kokosowy wrzucamy pokrojoną cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, starty imbir i posiekane chlli.
 Smażymy 1-2 minuty.
Dodajemy kurkumę i kumin i przyprawę curry, smażymy ok. 7 minut mieszając.
Obrane i pokrojone pieczarki podsmażamy osobno na patelni i dodajemy razem z podzielonym na różyczki brokułem, mlekiem kokosowym, wodą i obranymi ze skórki pomidorami do cebuli. Gotujemy na wolnym ogniu przez ok. 10 minut. ja nie przepadam za rozgotowanymi brokułami i staram się gotować curry jak najkrócej.
Na koniec wrzucamy posiekany szpinak i zdejmujemy całość z gazu.
 Doprawiamy solą i pieprzem.
Podajemy posypane płatkami i listkami olendry z ryżem, noodles'ami czy z czym innym Wam się podoba.
 
 
 
 
SMACZNEGO!!!

2 komentarze:

Było,minęło....