08 stycznia 2019

Zupa krem z kalafiora, gruszki i sera pleśniowego.



Nie wiem dlaczego nie opublikowałam tego posta sto lat temu, bo mniej więcej z tego okresu pochodzą te zdjęcia ... Pewnie czasu nie miałam. Dziś właściwie niewiele się zmieniło, czasu jak brakowało tak brakuje ale pomyślałam, że to dobry dzień na podzielenie się z Wami przepisem na fajną zupę. 
Nie wiem jak u Was ale u nas pogoda niezbyt sprzyjająca samopoczuciu, szaro, buro i zimno. Napaliliśmy w kominku i siedząc przy nim cieszymy się, że nie musimy nigdzie wychodzić.  To taka jedna z nielicznych dobrych stron zimowych (szczególnie w UK, kiedy zima w ogóle zimy nie przypomina) wieczorów,  cieszyć się ciepłem kominka i kocyka.



Składniki:

- 3 łyżki masła
- 1 cebula
- 1 kalafior
- 1,5 litra bulionu 
- 2 gruszki
- ok 100 g sera pleśniowego gorgonzola
- gałązki tymianku i orzechy włoskie 
- sól, pieprz 






Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy w garnku na złoto. 
Dodajemy podzielony na rożyczki kalafior i zalewamy bulionem. (najlepszy byłby oczywiście domowy rosół, ale równie dobrze sprawdzą się dwie dobrej jakości kostki warzywne rozpuszczone w 1,5 ciepłej wody). 
Gotujemy aż kalafior będzie miękki. 
Dodajemy obrane i pokrojone gruszki a na końcu ser, zostawiając kawałek do dekoracji. Przyprawiamy solą i pieprzem. 
Miksujemy na krem. 




Rozlaną na porcje zupę dekorujemy gałązkami tymianku i kawałkami orzechów włoskich. 




SMACZNEGO !

1 komentarz:

Było,minęło....