11 lutego 2010

Tłusty czwartek.


Szczerze mówiąc, zupełnie zapomniałam, że dziś taki dzień. Będąc tutaj, nie odczuwałam ataku pączków i faworków zewsząd, przypomnieli mi o tym znajomi ;) Nie wiem, czy dam radę coś wykombinować, dziecię dziś nie w sosie i nastroju do kooperowania. Ale faworka bym zjadła, nie powiem...Zdjęcie z zeszłego roku, aby tradycji stało się zadość. Moja Babcia robiła najlepsze na świecie.Rozpływały się w ustach, można je było jeść i jeść i jeść...Niestety, nie wiem, jaki był jej sekret. Na moje faworki zużyłam:

- 2 szklanki mąki

- 4 żółtka

- ok. 200 ml śmietany (18%)

- łyżeczkę octu

- szczyptę soli

Z podanych składników zagniatamy ciasto, kawałkami wałkujemy je na cienkie placki. Wykrawamy prostokąty i formujemy faworki. Wrzucamy je na rozgrzany głęboki olej i smażymy na brązowo. Po wyjęciu na talerz posypujemy obficie cukrem pudrem.

SMACZNEGO!!!


6 komentarzy:

  1. Moge sie poczestowac? :) U mnie dzis, ze tak powiem "posucha". Ani paczkow, ani faworkow nie ma :((

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bojkotuje :) Nie jem ani paczkow ani faworkow :)))
    Chociaz jak przechodze kolo Krispy Kreme to mnie kusi zeby wstapic chociaz na jednego :) Ale one nie sa takie jak polskie paczki z roza, ale to pewnie juz wiesz ;)
    Buziak tlustoczwartkowy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja dzis pieke oponki serowe...ale chrust tez mnie kusi oj tak..moze w weekend! pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też dzisiaj faworkowo. Chociaż tak naprawdę, to mam kumulację. Dziadek kupił pączki, pani K. przygotowała "coś" z serem (co mnie akurat nie bardzo odpowiada), Ciocia pączki upiekła... Szaleństwo. I załamanie nad tym, ileż to kalorii już pochłonęłam. ;))

    Ładne faworki!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. talerz prawdziwego chrustu! zazdraszczam ... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hi, Just a short note to let you know that I have mentioned your recipe on Bigos: http://bigos-uk.com/tlusty-czwartek-fat-thursday-recipes/

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....