22 maja 2011

Mój pierwszy raz. Tarta ze szparagami,boczkiem i ricottą.



Właściwie to chyba nie pierwszy a drugi raz. Ze szparagami. Pierwszy raz skusiłam się na pęczek dawno temu. Kupiłam , położyłam i  kręciłam się koło nich aż się zepsuły. Po roku zrobiłam drugie podejście. Kupiłam, przeszukiwałam strony, gazety i książki w poszukiwaniu jakiegoś fajnego przepisu z ich udziałem. W końcu wykombinowałam sama i muszę przyznać, że żałuję, że sezon na szparagi jest taki krótki. Przedstawiam tartę i moje pierwsze w życiu szparagi. Przepis na spód pochodzi z książki "Bake"  Tiny Bester, reszta to moja improwizacja. Składniki:

Na spód:

- 250 g mąki
- 120 g masła
- 100 g kremowego serka
- 3 łyżki zimnej wody
Nadzienie:
- pęczek szparagów
- kawałek wędzonego boczku
- 300 g ricotty
- jajko
- żółtko
- starty parmezan
- sól, pieprz

Masło rozgnieść w palcach, razem z mąką. Dodać serek i wodę, zagnieść ciasto. Owinąć folią i włożyć na godzinę do lodówki.Po tym czasie rozwałkować ciasto na placek i wyłożyć nim formę do tarty. Wyłożyć folią aluminiową, wysypać fasolą lub specjalnymi kulkami do pieczenia i piec w 180 st. 25 minut.

Szparagom odłamać zdrewniałe końcówki, umyć i wrzucić na osolony wrzątek na ok 3 min. Odcedzić, pokroić na 2 cm kawałki. Kilka główek odłożyć do dekoracji wierzchu tarty. Boczek pokroić w kawałki i podsmażyć na patelni. Ricottę utrzeć z jajkiem i dodatkowym żółtkiem, przyprawić solą i pieprzem, dodać szparagi i boczek. Wymieszać i wylać masę na upieczony spód. Udekorować główkami . Posypać parmezanem i wstawić do piekarnika na ok 25 minut, aż ser się zarumieni.

Tarta najlepiej smakuje kilka godzin po wyjęciu z piekarnika, kiedy masa jest zastygnięta i daje się łatwo kroić.



Zastanawiałam się czy nas stary, dobry boczek będzie odpowiednim partnerem dla królewskich szparagów. Ale poradził sobie, według mnie, wyśmienicie!


8 komentarzy:

  1. Fajne skaldniki i bardzo apetyczna tarta! Mam smaka teraz. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże Twoje zdjęcia są wręcz PRZEsmaczne!:) Już dodałam do obserwowanych:) Z pewnością będę czerpać inspiracje!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja szparagi planuję zakupić w tym tygodniu. zielone lubię chyba najbardziej. Twoja tarta prezentuje się bardzo apetycznie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ to wygląda! ja tez pokochałam w tym roku szparagi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. pyszności! ja w tym roku zaczęłam swoją przygodę ze szparagami :) i przepadłam z kretesem! cały ubiegły tydzień żywiłam się niemal wyłącznie szparagami :)

    tarta wygląda przesmacznie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja szparagów pierwszy raz spróbowałam w zeszłym roku, ale jakieś nie do końca dobre mi się trafiły - włókniste niestety (albo to moja wina była). Jednak w tym roku... wpadłam po uszy i kocham szparagi miłością wielką, chwilowo jeszcze spełnioną, ale już się boję końca sezonu. Takiej tarty jeszcze nie popełniłam, ale nic straconego, powinnam jeszcze zdążyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. na pewno smakuje pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. O proszę, a ja dzisiaj kupiłam szparagi i nie zmieściły się do piekarnika razem z resztą kolacji. Wylądują w nim jutro w postaci tarty :-) Dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....