30 maja 2011

Ważny dzień w życiu dziecka. A na kolację sałatka z wędzoną makrelą.


Po tygodniowym pobycie u nas odlecieli dziś nasi goście - Mama i siostra ze swoją rodzinką. Tydzień czasu zleciał niesamowicie szybko, tak szybko, że wracając z lotniska kręciłam z niedowierzaniem głową. I ze smutkiem. Zawsze tak jest kiedy zostajemy znowu sami tutaj, lub wracamy do siebie z wakacji w Polsce. 
Okazją z jakiej odwiedziła nas rodzinka była komunia Julii. Szkoda, że takie ważne wydarzenie w życiu dziecka nie sprawia że jest ono choć trochę grzeczniejsze :) 


Z kulinarnych propozycji polecam dziś sałatkę Sandruli . Idealna na kolację, szkoda, że Mama się już nie załapała. Ale nic straconego, w wakacje nadrobimy!

Składniki sałatki:

- filety wędzonej  makreli, oczyszczone z ości
- por
- puszka groszku
- kilka ogórków konserwowych
- garść natki pietruszki
- sól,pieprz, majonez

Pora i ogórki kroimy w plasterki, pietruszkę siekamy, groszek odsączamy i mieszamy wszystko z rybą. Doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy majonez. Podajemy z bagietką. 


SMACZNEGO!!!

6 komentarzy:

  1. Czy to ma być wędzona makrela?

    pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. jasne, że tak, zapomniałam dodać ;) już poprawiłam. pozdrawiam również!

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubie wedzona makrelke,pewnie zakupie,bo dawno nie bylo,a smaka mega mi narobilas :)
    Slicznie Julcia wygladala,ale chyba troszke zmeczona juz tym wszystkim byla,co???

    Usciski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. smacznie...też mi narobiłaś smaka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mówiłam Ci już, że masz prześlicze córeczki! i powtórze się jeszcze raz:) pięknie wyglądała Julka :) tak prosto i skromnie:) bardzo mi się podoba :) i fajne , że sałateczka smakowała:D

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam wędzone rybki. ;)

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....