20 lipca 2011

Na upały, których nie ma. Domowa lemoniada.

Dokładnie. Lata jak nie było (no, może ze dwa dni by się znalazły) tak nie ma. Nie ma też nadziei na zbieranie jagód w polskim lesie, bo jak donosi Mama, jagód nie ma. Prawdopodobnie wymarzły. Czyli jedno z zajęć wakacyjnych, jakie sobie z dziewczynkami zaplanowałyśmy, odpada. Pozostało jeszcze kilka na liście ale wszystko zależy od pani pogody. Mam nadzieję że dopisze. 

Domowa lemoniada kojarzy mi się z filmami rodem z Ameryki, w których to dzieci wystawiały stolik przed domem i sprzedawały kubeczki tego pysznego wynalazku. Filmu dokładnie nie pamiętam ale scenę tak. My co prawda nie w Ameryce i nie sprzedajemy ale lemoniadę swoją mamy. Właśnie jednego wyżej wspomnianego letniego dnia w ruch poszły cytryny i miód. Dwie szklaneczki dla starszych sąsiadów odpoczywających za płotem, reszta dla nas. 

Składniki lemoniady: 

- ok 1,5 litra wody
- 4 cytryny
- 2 limonki
- miód
- listki świeżej mięty
- lód

Cytryny i limonki sparzyć, wyszorować. Odciąć kilka plasterków, z reszty wycisnąć sok. 
Miód ( nie podaję ilości, jest ona zależna od konkretnych upodobań) rozpuścić w niewielkiej ilości ciepłej wody. 
W dzbanku wymieszać wodę, sok i plasterki z owoców i miód. 
Do szklanki wrzucić kilka kostek lodu, dwa umyte listki mięty i zalać lemoniadą. Podawać.


SMACZNEGO!!!

6 komentarzy:

  1. muszę kiedyś sobie zrobić taką lemoniadę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Upalow nestety nie ma, ale jak sie je i pije rzeczy charakterystyczne dle slonecznej aury to przynajmniej mozna sobie powtarzac: jest lato, jest lato, jest lato...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. słońca i u mnie brakuje...ale na taką lemoniadę zawsze mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lemoniada jest taka pyszne, i to nie tylko w słońcu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się, ze z miodem,a nie cukrem :)

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....