28 września 2012

Piątkowe risotto z łososiem i groszkiem.





Jak to, znowu piątek? Jak to, już jesień? Jak to, ja już taka stara jestem?? Ech, czas leci szybko i nieubłaganie...Dni tygodnia, wypełnione obowiązkami i zajęciami uciekają jak szalone. Wam również czy to tylko ja tak mam?

Dzisiejsza propozycja to kolejna wariacja na temat risotta. Łosoś, groszek i koperek. Wszystko się łączy w smaczną całość. I nie mam weny do pisania dziś...

 Składniki:

- dwa kawałki łososia 
- szklanka ryżu do risotto
- mały por
- szklanka groszku (mrożonego lub świeżego)
- 750 ml gorącego bulionu 
- koperek (najlepiej świeży)
- sól, pieprz, parmezan
- masło lub oliwa





Łososia kroimy w kawałki (jeżeli był ze skórą, obieramy go z niej), przyprawiamy solą i pieprzem. Wrzucamy na rozgrzaną patelnię i smażymy. 
Odkładamy na bok.
Pora kroimy, wrzucamy na rozgrzane na patelni masło i podsmażamy. 
Wrzucamy ryż i mieszamy dokładnie, aby każde ziarenko pokryło się tłuszczem. 
Małymi porcjami wlewamy bulion czekając aż każda poprzednia porcja zostanie wchłonięta przez ryż. Kiedy już będzie gotowy, dodajemy groszek, koperek  i rybę, całość mieszamy i trzymamy na małym ogniu przez chwilę, dolewając ostatnią porcję bulionu.
Doprawiamy  pieprzem i jeśli mamy ochotę na parmezan, posypujemy nim risotto i podajemy.




SMACZNEGO!!!

13 komentarzy:

  1. uwielbiam łososia mniami:)
    udanego weekendu:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka stara..no co ty :)
    Risotto wygląda pysznie i potwierdzam taka mieszanka z łososiem jest rewelacyjna.
    Pozdrawiam serdecznie. Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, jak miałam 15 lat to moje starsze (czyli w tym wieku co ja teraz) kuzynostwo to były już babcie i dziadki :) Wydawało mi się że minie milion lat świetlnych zanim ja będę miała tyle lat. A tu przeleciało, nawet nie wiadomo,kiedy :)

      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  3. Wazne, zeby miec wene do jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja akurat mam łososia w zamrażarce, nawet groszek jest :) hmmm :) tylko ryżu brak, ale od czego są sklepy :) więc może jutro uda mi się coś takiego zrobić? :) Same Twoje zdjęcia wyglądają zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie risotto, jeszcze z łososiem nie próbowałam, a że jestem wielbicielką risott, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bombowa konsystencja! a pora wrześniowa to taki rozruch jesienno-szkolny, teraz już będzie tylko z górki, bo mamy już październik :)Ja jeśli idzie o koordynację wszystkich działań okołodomowych jestem beznadziejna, zawsze coś umyka albo gdzieś nie zdążam, ale cóż - nikt nie jest idealny.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz, że tylko ja w domu lubię risotto? Przerąbane

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale pychota! Uwielbiam risotta i czesto je robie...chyba juz mam pomysl na piatkowy obiad;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobre risotto zjem chętnie zawsze i wszędzie :) Z łososiem chyba nawet nigdy nie próbowałam..

    OdpowiedzUsuń

Było,minęło....